Montaż warstwowy, nazywany też ciepłym, bywa traktowany jak opcja podnosząca koszt. W rzeczywistości to jedyny sposób, żeby okno pracowało tak, jak obiecuje karta katalogowa. Sama pianka poliuretanowa nie jest ani szczelna na powietrze, ani odporna na wodę i promieniowanie UV.
Zasada trzech warstw
Złącze okno–mur uszczelnia się według reguły: szczelniej od wewnątrz niż od zewnątrz. Każda warstwa ma inne zadanie.
- Wewnętrzna — folia lub taśma paroszczelna. Zatrzymuje wilgoć z pomieszczenia, żeby nie wędrowała w głąb złącza.
- Środkowa — pianka niskoprężna. Odpowiada wyłącznie za izolację termiczną i akustyczną.
- Zewnętrzna — taśma paroprzepuszczalna. Chroni przed deszczem i UV, ale pozwala złączu odparować.
Odwrócenie kolejności albo pominięcie warstwy wewnętrznej powoduje, że para wodna wnika w piankę, skrapla się i pozostaje w ścianie. Efekt widać po kilku sezonach: zawilgocone ościeże, pleśń i spadek izolacyjności.
Po czym poznać, że montaż wykonano poprawnie
- widoczne taśmy po obu stronach złącza przed obróbką tynkarską
- pianka nieprzycięta na płasko z licem muru, lecz zabezpieczona
- okno osadzone w warstwie izolacji, jeśli ściana jest dwuwarstwowa
- podparcie na klockach nośnych, a nie na samej piance
Ile kosztuje montaż warstwowy
Dopłata do montażu warstwowego to zwykle kilka procent wartości stolarki. Wymiana zawilgoconego ościeża albo reklamacja okna, które „nie trzyma ciepła”, kosztuje wielokrotnie więcej — i zwykle wychodzi poza sezonem grzewczym, kiedy problem daje o sobie znać.
Nasz zespół montażowy pracuje zgodnie z zaleceniami producenta i instrukcjami systemowymi taśm. Przy wycenie zawsze rozdzielamy koszt stolarki i koszt montażu, żeby było jasne, za co płacisz.
